SZUKANIE RATUNKU

Zdążył już zapukać do drzwi każdego dużego banku we Włoszech,Szwajcarii. Kontaktował się z przemysłowcami, w tym z magnatem tele­wizyjnym i byłym premierem Silviem Berlusconim oraz mało wówczas znanym Patriziem Bertellim, mężem Miucci Prądy, który był szarą emi­nencją żywiołowego rozwoju marki Prada w ciągu ostatnich kilku lat. Ale w 1992 roku „Bertelli nie miał na koncie nawet dwudziestu miliardów li­rów”, wspominał Franchini. Nikt nie mógł – lub nie chciał – pomóc Mau­riziowi Gucciemu. W piątek 7 maja o siódmej wieczorem wysoki hol mediolańskiego biura Fabia Franchiniego wypełnił się słodkim, mdlącym zapachem per­fum od Valentino. Sekretarka wprowadziła do środka ciemnowłosą kobie­tę o bujnych kształtach. Miała na sobie obcisłą mini, siatkowe pończochy, była mocno umalowana. Jej szpilki stukały o marmurową posadzkę aż niosło echo. Szła długim korytarzem. Za nią kroczył Piero Giuseppe Parodi, mediolański prawnik, który kiedyś reprezentował wspólnie Maurizia.

Mam na imię Maciej i prowadzę stronę tomaszkubis.pl, bardzo mi miło, że trafiłeś/trafiłaś na tą stronę. Mam nadzieję, że zostaniecie na dłużej i będziecie się przyglądać nowinkom modowym, które dla was tutaj umieszczę 😉